Metaforyczna Alicja

Kraina Czarów w rękach pisarzy — fenomen ponadgatunkowy

„Alicja w Krainie Czarów” Lewisa Carrolla należy do nielicznych dzieł literackich, które przekroczyły granice dziecięcej bajki i stały się trwałym elementem kultury globalnej. Analiza 122 książek przeczytanych przez kolekcjonerkę z bloga Lawendowy Kapelusz pokazuje niezwykłą prawidłowość: po motywy z Krainy Czarów sięgają autorzy esejów filozoficznych, powieści kryminalnych, podręczników naukowych, biografii i literatury faktu. Nie ma drugiego takiego dzieła, które byłoby cytowane równie swobodnie w tak różnorodnych kontekstach.

Lewis Carroll — matematyk, który stworzył nowy język metafor nowy

Lewis Carroll pojawia się jako autor w niemal 20 spośród 122 przeanalizowanych książek — i to w zupełnie różnych rolach. Jan Tomkowski w „Dziejach literatury powszechnej” podkreśla, że każdy przekład Carrolla to właściwie osobna kreacja. Italo Calvino w „I na tym koniec” dostrzega w nim twórcę nowej więzi między filozofią a literaturą. Eric Weiner w „Genialnych” opisuje słynny moment narodzin pomysłu na Alicję — podczas wiosłowania po stawie (! w rzeczywistości to pływali po rzece Isis.) Konstanty Ildefons Gałczyński w obozie jenieckim nosił w plecaku antologię Carrolla i nazywał go „największym poetą”. Matematyk i logik z Oksfordu okazał się pisarzem, którego metafory przeżyły wszystkie jego równania.

Królicza nora — wejście w inny wymiar rzeczywistości

Motyw wpadania do nory królika pojawia się w bazie aż dziewięciokrotnie (m.in. u Jona Ronsona, Erica Weinera, Michaela Crichtona czy Frater Archera) i za każdym razem pełni tę samą funkcję: oznacza przekroczenie progu między rzeczywistością a światem rządzącym się innymi prawami. Fizyk Michio Kaku używa tego obrazu opisując hiperprzestrzeń i równoległe wszechświaty. Autor książki o szamanizmie porównuje do nory wejście w odmienny stan świadomości. Ronson mówi o niej, opisując teorie spiskowe. Królicza nora stała się uniwersalnym skrótem myślowym dla każdego „głębokiego zanurzenia” w nieznane.

Kot z Cheshire — najczęściej cytowana postać

Spośród wszystkich postaci Krainy Czarów to właśnie Kot z Cheshire pojawia się najczęściej — aż 15 razy. Jego słynny uśmiech i zdolność do znikania fascynują pisarzy od Jorge Luisa Borgesa po Andrzeja Sapkowskiego. Borges poświęca mu osobny fragment „Księgi istot zmyślonych”, analizując angielskie powiedzenie o kocim uśmiechu. Sapkowski w opowiadaniu „Złote popołudnie” wprost przywołuje postać o imieniu Chester z Cheshire. Kot jest metaforą czegoś nieuchwytnego, ironicznego, wymykającego się definicjom — dlatego tak chętnie goszczą go filozofowie, pisarze fantastyki i autorzy esejów.

Bieg z Czerwoną Królową — metafora nieustannej zmiany

„Tu trzeba biec tak szybko, jak się potrafi, żeby zostać w tym samym miejscu” — ten cytat z „Alicji po drugiej stronie lustra” okazuje się zadziwiająco pojemny. W bazie pojawia się trzykrotnie w zupełnie różnych kontekstach: Tadeusz Sławek używa go, pisząc o trudzie tłumaczenia literackiego, Jordan B. Peterson jako ilustrację teorii doboru naturalnego, a Wojciech Burszta i Waldemar Kuligowski — opisując przyspieszenie kultury współczesnej. Ten jeden fragment Carrolla tłumaczy zarówno biologię ewolucyjną, jak i kondycję człowieka w płynnej nowoczesności. Trudno o lepszy dowód na uniwersalność tej prozy.

Przejście przez lustro — granica między światami

Lustro jako przejście do innego wymiaru pojawia się w bazie ośmiokrotnie. Maciej Siembieda w „Katharsis” porównuje do niego sekretne przejście w szafie, służące greckim partyzantom podczas II wojny światowej. Jerzy Prokopiuk opisuje przez ten obraz świat Jungowskiej psychologii. Monika Szwaja używa go w scenie, gdy bohaterka przekracza symboliczny próg życiowej decyzji. Irene Vallejo, wspominając studia w Oksfordzie, stwierdza wprost, że „Alicja w Krainie Czarów to czysta literatura realistyczna” — bo lustro doskonale oddaje jej własne doświadczenie obcości w elitarnym świecie akademickim.

Kraina Czarów jako mit literacki i przestrzeń kulturowa

Magdalena Barbaruk w „Sensach błądzenia” wymienia Krainę Czarów wśród najważniejszych literackich krain, które stały się mitami kulturowymi — obok Macondo Garcii Marqueza, La Manchy Cervantesa czy Utopii Morusa. To niezwykłe towarzystwo świadczy o randze dzieła Carrolla. Z kolei badaczki kultury kawaii wskazują, że „Alicja” ma w Japonii szczególne znaczenie: japońska tłumaczka Sumiko Yagawa interpretowała Krainę Czarów jako przestrzeń wyzwolenia od sztywnych norm społecznych. Jeden tytuł, a ilu różnych czytelników — i każdy odnajduje w nim coś swojego.

Alicja jako postać — łobuziara, filozofka, metafora

Sama Alicja jest cytowana trzydziestokrotnie, co czyni ją najczęściej przywoływanym elementem całej bazy. Sylwia Chutnik w „Łobuziarach” pokazuje ją jako prekursorkę emancypacji dziewczynek w epoce wiktoriańskiej. Neil Postman widzi w jej wędrówce metaforę „poszukiwania porządku w świecie semantycznych niedorzeczności”. Italo Calvino zestawia ją z platońskim mitem jaskini i Matriksem. Harari przywołuje ją jako przykład tego, czym dzielilibyśmy się z człowiekiem z epoki kamienia. Alicja jest jednocześnie dzieckiem, filozofem i lustrem — odbija to, czego szuka każdy kolejny czytelnik.

Humpty Dumpty — komiczny filozof języka nowy

Humpty Dumpty, jajowaty rozmówca Alicji przekonany, że słowa znaczą dokładnie to, co on chce — pojawia się w bazie sześciokrotnie. J.R.R. Tolkien przywołuje go w „Opowieściach z niebezpiecznego królestwa” jako obraz spektakularnego upadku. Georges Perec w „Zniknięciach” dwukrotnie używa go jako metafory roztrzaskania i rozpadania się na kawałki. Najciekawsze jest jednak użycie u Josepha Nye’a w „Soft Power”: autor przypisuje słynne zdanie o tym, że słowa znaczą to, co my chcemy, Królowej Kier zamiast Humpty’emu — dowodząc tym samym, że nawet w poważnej nauce politycznej cytaty z Carrolla bywają przywoływane z pamięci, nie z książki.

Dlaczego właśnie „Alicja”? Kilka słów podsumowania

Analiza 122 książek pokazuje, że „Alicja w Krainie Czarów” funkcjonuje w kulturze jak żaden inny tytuł: jest jednocześnie bajką, traktatem filozoficznym, podręcznikiem metafor i lustrem, w którym każda epoka przegląda własne lęki i pytania. Fizycy, pisarze, psycholodzy, politolodzy i teoretycy kultury — wszyscy sięgają po te same obrazy, bo Carroll stworzył język, który okazał się pojemniejszy niż jakikolwiek system naukowy. Popularność „Alicji” w literaturze nie jest przypadkiem. To dowód na to, że prawdziwie wielka książka nie starzeje się — ona tylko zyskuje nowych rozmówców.

Artykuł napisany przez Claude na podstawie 122 książek z kolekcji Lawendowego Kapelusza.