Edward Wakeling w moich wspomnieniach
“Alicja” to nie tylko fikcja literacka, ani fizyczny obiekt w postaci książki. To także ludzie, z którymi dzieli się fascynację przygodami małej dziewczynki. To Carrollianie, Alicjanie lub Alicjolożki, Alicjanki. Niedawno Mark Russell Richards poinformował na Lewis Carroll Resources, że 9 września odszedł Edward Wakeling, jeden z największych angielskich Carrollian. Edward Wakeling był absolwentem matematyki Christ College Oxfordzie. Prawdopodobnie już wtedy zaczęła się jego fascynacja Carrollem, który jako Dodgson był również matematykiem i logikiem. W polskiej Wikipedii pojawił się niedawno artykuł o Wakeling’u napisany przez moją znajomą MermaidInWonderland. Natomiast ja miałam przyjemność spotkać pana Wakeling’a i to są moje osobiste wspomnienia.
Edward Wakeling – edytor

W 1969 roku powstało w Anglii Lewis Carroll Society, a sześć lat później dołączył do Towarzystwa 29-letni Edward Wakeling. Stał się niezwykle ważnym członkiem, pełniąc funkcje Przewodniczącego, Sekretarza czy Skarbnika. Często prowadził odczyty, a jego artykuły ukazywały się w czasopismach wydawanych przez Towarzystwo: Jabberwocky i The Carrollian. Pisał także książki, ale jego opus magnum to Dzienniki Carrolla: Lewis Carroll’s Diaries. The Private Journals of Charles Lutwidge Dodgson. Z trzynastu Dzienników, które Dodgson prowadził przez całe życie, zachowało się dziewięć a i to nie wszystkie kompletne. Dwie trzecie treści zostało opublikowane w 1950 roku. Dopiero gdy prawa nabyła The British Library, edycją mógł zająć się kolekcjoner, pasjonat i wysokiej klasy specjalista, czyli Edward Wakeling.
Carroll we Wrocławiu

Jeśli sobie dobrze przypominam, to w 2002 roku na zebraniu Towarzystwa w Londynie kupiłam od Edwarda Wakeling’a piąty tom Dzienników obejmujący okres „September 1864 to January 1868”. Ten szczególny zakup okazał się niezwykle cenny, ponieważ właśnie w tym tomie jest relacja z podróży Dodgsona do Rosji. Wkrótce przeczytałam w Gazecie Wyborczej, że w związku ze staraniem się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, Wrocław szuka znamienitych gości, którzy kiedyś odwiedzili ich miasto. Zapytałam Redakcję czy wiedzą o Lewisie Carrollu. Okazało się, że jest to we Wrocławiu fakt nieznany. W rezultacie dowiedziałam się wiele szczegółów o mieście Breslau w czasach Carrolla a obecnym Wrocławiu. Natomiast Wrocław ma jeszcze jedną znakomitość na liście swoich gości. Opisałam o tym w artykule Wrocław a Kraina Czarów czyli Wonderland. Z kolei moje tłumaczenie artykułu Beaty Maciejewskiej „I huczno, i wesoło” pojawiło się w BANDERSNATCH, no 120, July 2003. Wszystko to dzięki publikacji Dzienników przez Edwarda Wakeling’a.
Wakeling – przewodnik śladami Carrolla w Oxfordzie

Wycieczki po Oxfordzie śladami Carrolla stały się tradycją Towarzystwa. Były szczególnie odpowiednie dla nowych członków, takich jak ja. Najlepszym przewodnikiem był Edward Wakeling, który sam kiedyś studiował w Christ Church. 14 września 2002 roku pan Wakeling oprowadził naszą niewielką grupkę po miejscach, które były ważne dla Carrolla. Na początek była wizyta w bibliotece, gdzie kiedyś pracował C.L. Dodgson. Potem przeszliśmy do Christ Church Hall pełnego nawiązań do słynnego pisarza, ponieważ szczególnie ten aspekt jego życia został utrwalony. Oprócz portretu z podpisem „Charles Lutwidge Dodgson stud. 1852 – 1898”, można zobaczyć postacie z bajki Carrolla umieszczone w witrażach okna Hallu. Przeszliśmy też do prywatnego ogrodu, skąd można zobaczyć okna pokoju Alicji Liddell. To jednak niesamowite uczucie bycia na krawędzi między rzeczywistością a bajką. Lata temu w tamtym pokoju mieszkała prawdziwa Alicja, która stała się pierwowzorem baśniowej Alicji. A właśnie z powodu tej wyimaginowanej dziewczynki jechałam cała dobę autobusem przez pół Europy.
Unieśmiertelniony ptak
Kolejnym punktem zwiedzania był Katedra Uniwersytecka i Uniwersyteckie Muzeum. Gdyby nie fakt, że wcześniej zwiedzałam Natural History Museum, wielkie szkielety dinozaurów zrobiłyby wrażenie. Jednakże pan Wakeling nie przyprowadził nas dla podziwiania wymarłych olbrzymów, ale z całkiem innego powodu. Nie zdradził go, ale zapowiedział, że będziemy wiedzieli, jak znajdziemy. Miał rację. Gdy zobaczyłam, wiedziałam dlaczego tu jesteśmy i że podpowiedź naszego przewodnika czy komentarz były zbędne. Stałam przed Dodo, a dokładnie szkieletem, który pozostał po obecnie już baśniowym ptaku. Na szczęście obok doczesnych szczątek ptaka był jego portret. W rezultacie tej wizyty mój mąż otrzymał w prezencie krawat z dodo. Wyprawę śladami Carrolla zakończyliśmy w pubie. Przy okazji chciałam wykorzystać swoją znajomość jedynego słowa japońskiego w stosunku do członka Towarzystwa pochodzącego z Japonii. Na moje europejskie Sayonara odpowiedział z ukłonem SayonaRA!
Sayonara Mr. Wakeling

W pożegnalnym artykule Edwarda Wakeling można przeczytać, że zawsze hojnie dzielił się swoim czasem i wiedzą z innymi osobami badającymi tematykę Carrolla. Niezależnie od tego, jak błahe było pytanie, zawsze odpowiadał szybko i zwięźle. Mogę potwierdzić ten fakt. Kiedy przemieszczaliśmy się po Oxfordzie z jednego miejsca na drugie, zadałam mu pytanie. Zaintrygowało mnie jedno zdanie w egzaminie ustnym na filologię angielską. Moja uczennica, która marzyła o tych studiach, przywiozła mi kilka egzemplarzy testów egzaminacyjnych z poprzednich lat, które można było nabyć na uczelniach. Po powrocie do domu przesłałam emailem intrygujący mnie fragment tekstu nawiązujący do najsłynniejszej zwrotki z Through the Looking Glass. Faktycznie szybko dostałam odpowiedź od Edwarda Wakeling’a. Niestety nawet on, specjalista od Lewisa Carrolla, nie wiedział w 2002 roku, co polski autor testu miał na myśl, nawiązując do książki jako kryptogramu Talmudu.
Tych kilka wspomnień związanych z Edwardem Wakeling’iem sprawia, że wciąż nie mam zamiaru opuścić Wonderland.



















![5.3.[25]](https://lawendowykapelusz.pl/wp-content/uploads/2021/09/5.3.25.jpg)
![7.1.[26]](https://lawendowykapelusz.pl/wp-content/uploads/2021/09/7.1.27.jpg)
![8.1.1.[27]](https://lawendowykapelusz.pl/wp-content/uploads/2021/09/8.1.1.28.jpg)
![8.1.2.[28]](https://lawendowykapelusz.pl/wp-content/uploads/2021/09/8.1.2.29.jpg)
![8.2.2.[30]](https://lawendowykapelusz.pl/wp-content/uploads/2021/09/8.2.2.31.jpg)
![Paszporty Alicji 8.2.1.[29]](https://lawendowykapelusz.pl/wp-content/uploads/2021/09/8.2.1.30.jpg)
![5.1.[23]](https://lawendowykapelusz.pl/wp-content/uploads/2021/09/5.1.23.jpg)
![5.2.[24]](https://lawendowykapelusz.pl/wp-content/uploads/2021/09/5.2.24.jpg)

